Każdy rodzic, pragnący wychowywać swoje dziecko w nurcie bliskości i empatii zastanawia się, co może uczynić tę relację jeszcze głębszą. Dobre dogadywanie się i wzajemne porozumienie jest bowiem kluczem do wspaniałej relacji. Co jednak robić, gdy nasze wyobrażenie rozmija się z rzeczywistością i wspólne porozumienie nie przychodzi nam wcale tak łatwo?
Zacznijmy od tego, że jako rodzice, musimy dać sobie przestrzeń na popełnianie błędów. Nikt przecież nie daje gotowej recepty na to, jak postępować z naszym dzieckiem od A do Z. To my sami musimy wypracować sobie nasz jedyny, unikalny i wyjątkowy system wzajemnego porozumienia. Są jednak rzeczy, które robiąc i pielęgnując każdego dnia, wpłyną w sposób niezwykle pozytywny na relację rodzic-dziecko, a co za tym idzie, wspólne porozumienie.
Są rzeczy, które robiąc i pielęgnując każdego dnia, wpłyną w sposób niezwykle pozytywny na relację rodzic-dziecko, a co za tym idzie, wspólne porozumienie.
1. Zasada 3 minut
Zasada nr 1, która powinna wejść w krew każdemu rodzicowi. Czy wiesz, że to nie ilość czasu, jaką spędzasz ze swoim dzieckiem jest najważniejsza, a jego jakość?
Zasada 3 minut ma na celu maksymalnego wzmocnienia relacji i zadbania o jakość spędzanego czasu. Jej założenia są banalnie proste! Za każdym razem, gdy wracasz do domu, ciesz się na widok swojego dziecka, tak, jakbyś nie widział go szmat czasu. Nieważne, czy wracasz z pracy, czy wyskoczyłeś tylko na moment po bułki do pobliskiej piekarni, pokażmy, jak bardzo stęskniliśmy się za swoim dzieckiem. Dziecko przeważnie podczas tych pierwszych kilku minut ma nam najwięcej do opowiedzenia i zakomunikowania, dlatego najlepiej jak umiemy, skupmy się na tym komunikacie. Nawet podczas naszej krótkiej nieobecności mogło wydarzyć się przecież coś niezwykle istotnego w życiu młodego człowieka lub pojawić się ogromna tęsknota. Kucnijmy naprzeciw dziecka, tak aby utrzymać kontakt wzrokowy, przytulmy i wysłuchajmy. Poświęćmy ten czas w 100% tylko dla dziecka.
Rodzice, którzy wracając do domu, od razu notorycznie zajmują się innymi rzeczami, sprawiają, że dziecko czuje się pominięte, nieważne, a co za tym idzie, potęguje jego skrytość i wycofanie.
2. Mów, że kochasz, że podziwiasz
Wydaje się być to niczym odkrywczym, ale na pewno dobrze wiesz, jaką moc dla dziecka mają słowa „kocham cię”, wypowiadane z pełnym zaangażowaniem. Dzieci potrzebują bliskości, przytulania i zapewniania, że są kochane. Dla dziecka te słowa mają największą moc w kontakcie 1 na 1. Chwal, podziwiaj, doceniaj. Zauważ, że zrobiło coś samodzielnie. Doceń, gdy udała mu się rzecz, która do tej pory sprawiała trudność. Chwal za małe rzeczy i gesty – np. pomogło posprzątać Ci po kolacji lub narysowało piękny rysunek. To są małe-wielkie rzeczy dla dziecka.
3. Akceptuj emocje
Akceptuj emocje zarówno swoje, jak i dziecka. Zamiast za wszelką cenę uspokajać płaczące dziecko, zrozum jego emocje. Nie mów „nie płacz”, tylko pokaż, że widzisz, że jest mu w danym momencie bardzo ciężko. W zależności od wieku te problemy będą się różnić – w końcu 2-latka wyprowadzić z równowagi może zawalona wieża z klocków, gdy u nastolatka będzie to zawód miłosny lub niepowodzenie w szkole. Niezależnie od powodu, okaż empatię i bliskość. Postaraj się dowiedzieć, co spowodowało smutek, powiedz: „Widzę, że jest ci ciężko i smutno. Jak mogę ci pomóc. Chcesz się przytulić?” Bądź obok, gdy dziecko tego potrzebuje.
To działa również w drugą stronę. Nie ukrywaj przed dzieckiem swoich emocji. Gdy tak naprawdę jest Ci z jakiegoś powodu smutno, nie udawaj że jest inaczej, gdy dziecko o to zapyta. Nie mam na myśli obciążania dziecka swoimi problemami, ale bycie z nim szczerym. Powiedz np. „Tak, mamusi jest przykro, bo stłukł się jej ulubiony, pamiątkowy kubek, ale zaraz znajdziemy na to rozwiązanie i go skleimy”. Pokaż dziecku, że z napotkanej trudności jest wyjście i wspólnie można je znaleźć.
4. Dotrzymuj obietnic
Nie trzeba powiedzieć „obiecuję”, aby dla dziecka wypowiedziane przez nas słowa były świętością, dlatego tak bardzo trzeba uważać na to, co się mówi :). Nie składaj więc deklaracji, których nie możesz potem spełnić. Np. idąc na szczepienie nie mów dziecku, że nic nie będzie bolało, bo wszyscy wiemy, że ukłucie nie jest przyjemne i dziecko je poczuje. Przygotuj je wcześniej na to, chociażby poprzez zabawę w lekarza, tłumacząc, jak będzie wyglądać ukłucie, robiąc zastrzyki ulubionemu misiowi. Pocieszajcie misia potem wspólnie za to, jaki był dzielny.
5. Zrób plan dnia
Plan dnia, to coś, co u nas sprawdza się wyśmienicie. Nie od dziś wiadomo, że dzieci uwielbiają wszystko wiedzieć i być przygotowane na to, co je czeka. Plan dnia sprawdza się zarówno u małych dzieci (nawet już od 18 m-ca), jak i starszych.
Plan dnia ma na celu zapewnienie poczucia bezpieczeństwa dziecku i sprawić, że będzie ono spokojne i przygotowane na to, co je czeka danego dnia.
Plan może być zrobiony w formie rysunkowej, graficznej, tekstowej lub jakiej jeszcze tylko sobie wymyślicie. To od was zależy, jak go przygotujecie. Ja wraz z moim 2,5-letnim Zbyszkiem rysujemy plan obrazkowy w punktach. Wypisujemy istotne dla nas punkty dnia, np. śniadanie, mycie ząbków, długi spacer, wspólne sprzątanie etc.
Gwarantuję Wam, że oprócz miłego czasu, który spędzicie razem z dzieckiem podczas robienia takiego planu, to przede wszystkim pomoże wam on w organizacji całego dnia i uporządkowaniu emocji dziecka.
Dajcie znać, jakie jeszcze sposoby macie na cudowne budowanie relacji z waszymi dziećmi. Jestem bardzo ciekawa waszych sposobów.